Z rodziną wręczyliśmy sobie prezenty z okazji dnia Św. Mikołaja. Wszyscy dostali świetne rzeczy, a ja... suszone pestki granatu, witaminowy suplement diety dla zmęczonych matek. ;o I płakałam. Bo to nie był fajny prezent. :( Leżałam na skrzyżowaniu Lisa-Kuli z Zamkową w Rzeszowie i płakałam. A dookoła pełno samochodów stojących w korku...
Ciesz się że nie dostałaś rózgi. Bo w tedy nawet twoje senne dziecko by na tym nie zyskało :P
OdpowiedzUsuńMichau
Żadnego dziecka nie było!
OdpowiedzUsuń