niedziela, 19 grudnia 2010
winda
Byłam z siostrą w pewnym budynku z windą. Winda miała na drzwiach wywieszoną informację o awarii. Jakaś laska nie zauważyła ostrzeżenia i do niej weszła, nie zdążyłyśmy jej zatrzymać. Okazało się, że winda podzieliła się na dwie, nierówne części. Jedna, szeroka, była normalnie, na poziomie podłogi aktualnego piętra. Druga - była głęboką, bardzo wąską, prostokątną studnią (bez wody :D). Dziewczyna wpadła właśnie do tej studni. Po chwili strasznej ciszy usłyszałyśmy - odgłos jej spotkania z dnem :D żyła, zaczęłyśmy z nią rozmawiać o możliwościach ratunku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz