Miasto Puławy, gdzie co roku odbywają się warsztaty muzyczne, było położone w cudownym lesie - coś jak przyroda Pandory (z filmu Avatar oczywiście). Jadąc tam rozmyślałam, jak cudownie będzie skakać po 30-metrowych drzewach i codziennie rozkoszować się TAKIMI widokami...
W zapisie sporządzonym zaraz po przebudzeniu jest jeszcze "cudowny czarodziejski sweter". Szkoda że nie pamiętam co się z nim działo. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz