Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu miałam sen, który warto było zapamiętać. Zapisałam, jak zawsze, w telefonie zaraz po przebudzeniu. Byłam b a r d z o zaspana i właściwie nie patrzyłam na ekran pisząc ze słownikiem.
Właśnie odczytałam ten Cudowny Zapis:
Pilka Mundial u mmusta, ebet nie hal
sobota, 19 lutego 2011
piątek, 11 lutego 2011
stroiciel
Śnił mi się domowy stroiciel wiolonczeli, na wzór tych od pianin i fortepianów. Na jego przyjście cały pokój miałam wyłożony folią, on miał gazetowy kapelusz i nie wiem po co, ale potrzebował 2 wysokich drabin, żeby nastroić mi wiolonczelę... i keyboardu Casio.
piątek, 4 lutego 2011
autobusy i tramwaje
Miałam wracać tramwajem nocnym z teatralki do mieszkania, ale czekałam na kogoś i w efekcie nie zdążyłam wsiąść. Gdy tylko tramwaj ruszył, wiedziałam że już się nie doczekam i postanowiłam go dogonić, bo jechał bardzo wolno i bardzo blisko był następny przystanek. Rozpędziłam się i za zakrętem okazało się, że jestem na środku wielkiego skrzyżowania i nie wiem w którą stronę mam się kierować! Gdziekolwiek bym nie stanęła, było to albo na drodze samochodów, albo na torach tramwajowych, było ich mnóstwo... zaczęłam tracić władzę w nogach, byłam przerażona że coś mnie zaraz rozjedzie, ale jakoś się dokulałam do wysepki przed przejściem dla pieszych...
Subskrybuj:
Posty (Atom)