piątek, 25 października 2013
Nie śni się już
Blog miał krótką historię. Postów nie ma z bardzo prozaicznej przyczyny - przestało mi się śnić tak efektownie. Czasami się jeszcze zdarza, ale nie są to historie warte powtarzania. Nurtuje mnie tylko jedno: co sprawiło, że przez pewien czas moje noce były wypełnione niesamowicie absurdalnymi historiami? Może dalej są, tylko nie budzę się w odpowiednim momencie, aby je zapamiętać? Każdy sen jest z natury absurdalny, jednak to już nie ten poziom abstrakcji. Może ktoś obeznany w fazach snów lub psychologii byłby w stanie mi to wytłumaczyć?
Do widzenia, blogu!
piątek, 16 września 2011
sąsiedzkie psikusy
Dziś w nocy śniły mi się sąsiedzkie psikusy. Żartownisie wchodzili do naszego mieszkania (jeśli drzwi były otwarte) i z pokoju, w którym nikogo nie było, wynosili np. łózko na korytarz. Tak więc Bartek wyszedł z mieszkania i ujrzał swoją pościel i części łóżka porozkładane przed drzwiami do windy. Jak na koloniach!! Sytuacja powtarzała się wielokrotnie, aż budzik zadzwonił...
środa, 13 lipca 2011
Kalambury
W Rzeszowie, zamiast tekstowych tabliczek z nazwami ulic, poustawiano tabliczki obrazkowe - kalambury! Były to dość trudne kalambury, trzeba się było mocno nagłowić, żeby je rozwiązać. Wyobraźcie sobie taką sytuację w rzeczywistości...
sobota, 28 maja 2011
Filharmonia
Wczoraj we śnie byłam na koncercie dyplomowym studenta/studentki dyrygentury poznańskiej Akademii Muzycznej. Koncert odbywał się w filharmonii, która była niesamowicie wielka i bardzo bogato zdobiona - widziałam mnóstwo ornamentów, złota, czerwone obicia foteli, dywany, a nawet drzewa w donicach na korytarzach. Byli też bardzo elegancko ubrani ludzie. Weszłam na dużą salę, myśląc że odbędzie się tam koncert. Jednak trafiłam na bankiet, gdzie podawano wykwintne jedzenie na złotych paterach. Szukając sali koncertowej, na korytarzu zobaczyłam chór. Byli ładnie ustawieni, gotowi do śpiewania, ale...
lewitowali przy bardzo wysokich drzewach, które stały przy schodach.
Wszyscy zastanawiali się: kiedy ów chór zacznie śpiewać, jaki będzie repertuar... bo nie bez powodu lewitują wśród drzew!!
lewitowali przy bardzo wysokich drzewach, które stały przy schodach.
Wszyscy zastanawiali się: kiedy ów chór zacznie śpiewać, jaki będzie repertuar... bo nie bez powodu lewitują wśród drzew!!
środa, 18 maja 2011
Przerwa na reklamę!
Zapraszam serdecznie do ściągania i słuchania Piosenki o papie!
Sciągać można z tej strony: http://papanalepiku.prv.pl/
Można też odsłuchać na youtube :)
Zapraszamy!!
Sciągać można z tej strony: http://papanalepiku.prv.pl/
Można też odsłuchać na youtube :)
Zapraszamy!!
niedziela, 10 kwietnia 2011
odprawa
Leciałam gdzieś samolotem z wiolonczelą. Przy odprawie była przedziwna procedura - zamiast ograniczeń wymiarów/wagi bagażu podręcznego, trzeba było przedostać się z nim przez małe okienko, umieszczone wysoko w ścianie, bez drabiny ani schodów. Miałam niemały problem z przerzuceniem wiolonczeli przez ów otwór bez uszkadzania jej, ale dałam radę!
poniedziałek, 21 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)