wtorek, 13 lipca 2010

rajstopa

Dziś w nocy miałam fortepian. Wieelki, czarno-biały fortepian. Ktoś mi go dał, skoro mnie na takie rzeczy nie stać (no bo jak to, nie mieć fortepianu?!). Tak po prostu - "mam zbędny fortepian, to Ci dam".

A na uczelnię chodziłam z walizką. W środku były sanki, hula-hop, wielka okrągła zielona karimata (była odwzorowaniem podkładek na stole w naramowickiej kuchni, tylko w innej skali - to pewnie przez oglądanie pewnych bajek przed snem - Link). Była też jakaś kolorowa karimata, której Prahu zamalował wszystkie białe miejsca sprayem w czarno-białe kwiatowe wzory. To nie był zwykły, czarny spray, tylko od razu malował czarno-białe kwiatowe wzory typu rajstopa (przykład - link), i to za każdym razem inne...

3 komentarze:

  1. Próbuję rozwikłać znaczenie tych snów, ale nie potrafię - to jest zbyt absurdalne ;)

    Albo ja jestem zbyt głupi.

    OdpowiedzUsuń
  2. może one nie mają znaczenia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. eeej z tym fortepianem to Ci zazdroszczę ;D mi nawet we śnie nikt nie chce takowego oddać ;)

    OdpowiedzUsuń