Po raz pierwszy miałam sen typowy np dla muzyków - mam za chwilkę wejść na scenę i grać koncert, ale nie mogę znaleźć nut... przerzucam te sterty kartek, czas ucieka a tu nie ma akurat tych utworów które mam grać! :P ("Aria i Burleska" - Szałowski i "Fade to black" - Metallica). Poza tym to na koncercie grali też Dumer (koncert skrzypcowy) i Kasia Kołacińska (jakiś utwór na wiolonczeli) ;)
Śnił mi się po raz kolejny akustyczny autobus, tym razem był piętrowy i jechał przez pola i zboża (taak, sielana...). Była też kawiarnia w której w ramach zajęć oglądało się film o tematyce kawowej a wybierało się go z Menu które przygotował Doktor Konieczny! (z tymi filmami to czuję wpływ niemieckiego i Pani L.!)
Menu kaw było skonstruowane specjalnie dla ludzi z naszego roku, zapamiętałam tylko 3 ;( rodzaje:
dla Madzi Borowiak (bo zna biegle 3 języki obce)
dla Abdula i Ramiego
dla Michała Kowalika - i tu Doktor odradził mi ten wybór bo te kawy są zbożowe, bezkofeinowe więc słaabe. Ale ja wybrałam właśnie tą... (kawa dla leszczy? ;D)
A Dudi miał irokeza :)
Idę śnić nowe historie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz