Po egzaminie z realizacji i nagłaśniania każdy dostał wyniki w formie wykresu na dużym bristolu. Zebraliśmy się też w wielkiej auli (typu audytorium maximum), gdzie odbyło się przedstawienie tych wyników. Prowadzący wywoływali nas po kolei i obśmiewali wszystkie głupie błędy :P później chciałam wrócić do mieszkania i szukałam po lesie roweru, bo GDZIEŚ MUSIAŁAM GO TU ZOSTAWIĆ... a kto chciał ten mógł podjechać wynajętym autobusem na pętlę na Sobieskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz