piątek, 4 lutego 2011
autobusy i tramwaje
Miałam wracać tramwajem nocnym z teatralki do mieszkania, ale czekałam na kogoś i w efekcie nie zdążyłam wsiąść. Gdy tylko tramwaj ruszył, wiedziałam że już się nie doczekam i postanowiłam go dogonić, bo jechał bardzo wolno i bardzo blisko był następny przystanek. Rozpędziłam się i za zakrętem okazało się, że jestem na środku wielkiego skrzyżowania i nie wiem w którą stronę mam się kierować! Gdziekolwiek bym nie stanęła, było to albo na drodze samochodów, albo na torach tramwajowych, było ich mnóstwo... zaczęłam tracić władzę w nogach, byłam przerażona że coś mnie zaraz rozjedzie, ale jakoś się dokulałam do wysepki przed przejściem dla pieszych...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Czy Ty te wszystkie sny spisujesz zaraz po przebudzeniu? czy da się nauczyć zapamiętywać, co Ci się śniło? :D
OdpowiedzUsuńpozdrawia, nieustająco pod wrażeniem, Kaja :)
Dziękuję! ;)
OdpowiedzUsuńPo przebudzeniu zapisuję w telefonie (zawsze jest w zasięgu ręki) najważniejsze wydarzenia, elementy snu, od których zazwyczaj udaje mi się przypomnieć resztę "fabuły". Oczywiście mam zapisanych mnóstwo takich których nie potrafię rozszyfrować, dziwię się jak odkrywam że mam coś takiego zapisane... :D Zazwyczaj pamiętam tylko niewielki fragment snu. Podobno można się nauczyć zapamiętywania i dalej - świadomego śnienia. Ale ja nie próbuję, po prostu od jakiegoś czasu po przebudzeniu trochę pamiętam i jest zabawnie. :D