Śnił mi się domowy stroiciel wiolonczeli, na wzór tych od pianin i fortepianów. Na jego przyjście cały pokój miałam wyłożony folią, on miał gazetowy kapelusz i nie wiem po co, ale potrzebował 2 wysokich drabin, żeby nastroić mi wiolonczelę... i keyboardu Casio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz