piątek, 25 października 2013
Nie śni się już
Blog miał krótką historię. Postów nie ma z bardzo prozaicznej przyczyny - przestało mi się śnić tak efektownie. Czasami się jeszcze zdarza, ale nie są to historie warte powtarzania. Nurtuje mnie tylko jedno: co sprawiło, że przez pewien czas moje noce były wypełnione niesamowicie absurdalnymi historiami? Może dalej są, tylko nie budzę się w odpowiednim momencie, aby je zapamiętać? Każdy sen jest z natury absurdalny, jednak to już nie ten poziom abstrakcji. Może ktoś obeznany w fazach snów lub psychologii byłby w stanie mi to wytłumaczyć?
Do widzenia, blogu!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
kurczę, szkoda! Ja właśnie sobie w ramach świątecznej przerwy przypomniałam o istnieniu takiej instytucji jak blogi, a tu taka fajna pozycja kończy istnienie... :(
OdpowiedzUsuńA przy okazji, dziękuję za pamiętanie o moim własnym blogu i biblioteczce! Z czytaniem u mnie ostatnio strasznie kiepsko, wstyd się przyznać, ale jak coś zacznę, to przeważnie nie kończę i przestałam spisywać... ale może się uporządkuję w przyszłym roku:) a może Ty się przerzucisz na prowadzenie bloga czytelniczego?:)
Czytelniczego nie bardzo, bo mimo wszystko najczęściej czytam literaturę naukową / branżową, a w ramach odskoczni zazwyczaj coś, co Ty już u siebie opisywałaś ;)
OdpowiedzUsuń