sobota, 22 stycznia 2011

mini-cello

Miałam składaną wiolonczelę. Po złożeniu była rozmiarów ukulele!
Byłam z nią na koncercie i poproszono mnie, abym wystąpiła grając gamę a-moll. Zgodziłam się i rozłożenie instrumentu zajęło mi ok. pół godziny. Gdy w końcu zaczęłam grać, do rytmu gamy maszerował żałobny pochód marszowy... tak szli i szli... a ja grałam i grałam... :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz